W czerwcu 2025 roku Prokuratura Rejonowa we Włocławku skierowała do Sądu Rejonowego akt oskarżenia przeciwko 39-letniemu mieszkańcowi tego miasta. Mężczyzna ten miał dopuścić się serii przestępstw, które przyciągnęły uwagę organów ścigania.
Zarzuty przeciwko podejrzanemu
Podejrzanemu postawiono kilka poważnych zarzutów. Pierwszy z nich dotyczy zdarzenia z 10 marca 2025 roku, kiedy to w jednym z włocławskich zakładów przemysłowych, z pokoju służbowego, ukradł pieniądze w wysokości 1200 złotych, różne dokumenty oraz kartę bankomatową. Czyn ten kwalifikowany jest jako naruszenie art. 278 § 1 i § 1a kodeksu karnego w zbiegu z art. 275 § 1 kodeksu karnego oraz w związku z art. 11 § 2 kodeksu karnego.
Kolejny zarzut dotyczy tego samego dnia, kiedy to podejrzany usiłował dwukrotnie dokonać kradzieży pieniędzy z bankomatu, używając wcześniej skradzionej karty. Próby te, opiewające na kwoty 1000 i 300 złotych, zakończyły się niepowodzeniem z powodu błędnie wpisanego kodu PIN. Tego czynu dotyczy art. 13 § 1 kodeksu karnego w związku z art. 279 § 1 kodeksu karnego.
Kolejne incydenty
28 marca 2025 roku mężczyzna miał dokonać kradzieży ekspresu ciśnieniowego do kawy o wartości 1200 złotych z lokalu przy Placu Wolności we Włocławku. Zarzut ten opiera się na art. 278 § 1 kodeksu karnego.
Niecałe trzy dni później, 31 marca 2025 roku, podejrzany miał dokonać kolejnej kradzieży. Tym razem w recepcji jednej z włocławskich przychodni medycznych, gdzie ukradł pieniądze o wartości 2700 złotych. Po dokonaniu kradzieży użył przemocy fizycznej wobec dwóch kobiet, posługując się gazem pieprzowym. W wyniku tego zdarzenia obie kobiety doznały obrażeń ciała. Te wydarzenia kwalifikowane są jako naruszenie art. 281 kodeksu karnego w zbiegu z art. 157 § 2 kodeksu karnego oraz w związku z art. 11 § 2 kodeksu karnego.
Postępowanie i konsekwencje prawne
Oskarżony przyznał się do dwóch pierwszych zarzutów i złożył stosowne wyjaśnienia. Wobec niego zastosowano środki zapobiegawcze, w tym dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania się z pokrzywdzonymi.
Mężczyzna ma już na swoim koncie wcześniejsze wyroki skazujące, co może wpłynąć na wymiar kary. Za pierwszy czyn grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, za drugi od roku do 10 lat, za trzeci czyn również od 3 miesięcy do 5 lat. Natomiast za czwarty czyn może otrzymać karę od roku do 10 lat więzienia.
Informacje przekazał Prokurator Arkadiusz Arkuszewski, Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Włocławku.